Rywin: nie mam nic wspólnego z łapówką dla prokuratora

Dodano:
Lew Rywin i jego obrońcy zaprzeczają doniesieniom "Rzeczpospolitej", jakoby zatrzymany ostatnio, podejrzewany o korupcję warszawski prokurator Krzysztof W., mógł obiecywać pomoc w zwolnieniu z więzienia producenta filmowego.
"Rzeczpospolita" napisała w piątek, że Krzysztof W. miał oferować pomoc w zakończeniu sądowej batalii, jaką prokuratura toczyła z obrońcami Rywina o jego wcześniejsze wyjście na wolność. Prokuratura sprawdza taki wątek i ma nagranie, na którym prokurator rozmawia o tym, jak pomóc Rywinowi. Śledczy z warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej ustalają, komu Krzysztof W. oferował takie usługi.

Jak pisze "Rzeczpospolita", prokurator nadzorował pracę prokuratur rejonowych, między innymi tej, która toczyła spór z obrońcami producenta filmowego o jego wcześniejsze zwolnienie.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podczas piątkowej konferencji prasowej nie chciał odnieść do tej publikacji.

Powiedział, że w mediach pojawia się szereg informacji, a wiele z nich nie odpowiada rzeczywistości. "Nie mogę mówić co jest nieprawdą, a co może być prawdą, bo w ten sposób odwoływałbym się do tych informacji, które są objęte tajemnicą postępowania" - powiedział Ziobro.

Minister podkreślił, że w tej sprawie pojawia się "problem immunitetu" prokuratora. "Niestety takie funkcjonuje u nas prawo, że pan prokurator może teraz wyjść na wolność (...) Musi być odwołanie do drugiego sądu i nie wolno w tym czasie pozbawiać wolności prokuratora oskarżonego o tak ciężkie przestępstwa" - powiedział Ziobro. Wyraził nadzieję, że "to prawo uda się zmienić".

W oświadczeniu Rywina, jakie przekazał jego obrońca, Marek Małecki, czytamy: "Kategorycznie oświadczam, że nikt nie składał mi żadnej propozycji korupcyjnej, zarówno podczas procesu sądowego, jak i podczas odbywania kary".

"W trakcie każdego posiedzenia sądu, dotyczącego przerwy w odbywaniu kary lub mojego zwolnienia prokuratorzy zawsze sprzeciwiali się wnioskom moim i moich obrońców, robili wszystko, aby przedłużyć postępowania, nie dopuścić do mojego zwolnienia i uniemożliwić mi leczenie w warunkach wolności" - napisał producent filmowy. według niego, "skutki tej restrykcyjnej polityki i zaniedbań w leczeniu odczuwa do dzisiaj".

Z kolei adwokaci Lwa Rywina, Wojciech Tomczyk, Piotr Rychłowski i Marek Małecki, w oświadczeniu napisali, że w trakcie reprezentowania spraw Rywina nikt nie składał im żadnej propozycji korupcyjnej.

"Żadna z osób, które reprezentowały urząd prokuratorski, w kontaktach z nami, nie poruszyła innych spraw poza kwestiami merytorycznymi. Prokuratorzy reprezentujący prokuratury warszawskie w zdecydowany, zgodny z prawem sposób, sprzeciwiali się wnioskom obrony i pana Lwa Rywina, tym samym realizując restrykcyjną politykę Ministerstwa Sprawiedliwości" - napisali w oświadczeniu obrońcy.

Krzysztofa W. we wtorek wieczorem zatrzymało Centralne Biuro Śledcze, mając informacje, że za łapówki oferował uchylenie aresztu lub przerwy w karze. Tuż przed zatrzymaniem prokurator przyjął od podstawionych funkcjonariuszy 300 tys. zł za obietnicę wypuszczenia na wolność podejrzanego o handel narkotykami.

W czwartek Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym uchylił immunitet Krzysztofowi W. Decyzja jest nieprawomocna, prokurator może się od niej odwołać.

ab, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...